niedziela, 15 marca 2015

Powrót do tradycyjnego szydełkowania...

Będąc kiedyś na zakupach w pasmanterii stwierdziłam, że zrobię mojemu synowi czapkę. Niewiele się zastanawiając kupiłam motek czerwonej Puchatej Kotki i przystąpiłam do dzieła. Mój syn widząc co robię chyba przy piątym okrążeniu stwierdził, że czapka nie może być cała czerwona bo nie będzie mu pasowała do kurtki i ma być jeszcze dodatkowo z białym kolorem. No cóż mi pozostało - jechać do pasmanterii i dokupić białą włóczkę. Na życzenie małego klienta powstała czapa z dużym pomponem w kolorach bardzo patriotycznych :) Same oceńcie efekt.